Jesteś
nastolatką, mieszkasz w Dublinie, twoi rodzice są właścicielami wielkiej firmy
budowlanej, wiec rzadko są w domu. Nie masz przyjaciół. W szkole jesteś uważana
za dziwoląga, bo jesteś fanka One Direction. Jednak nie obchodzi cię zdanie
innych, dla ciebie dzień bez 1D to dzień stracony i nie będziesz rezygnować z
największej przyjemności. Siedzisz wiec wieczorami sama, odrabiasz lekcje przy
Take Me Home. Rano sama jesz śniadanie w rytmach Up All Night. Jedynie w
niedziele jest inaczej, rodzice są w domu, ale planują budowę różnych
apartamentowców itp. Nie miałaś już, dla kogo żyć, no nie licząc One Direction.
Wstałaś rano, umyłaś się, ubrałaś i poszłaś do szkoły. Byłaś wspaniałą uczennicą
i to był również powód tego, że nie byłaś zbyt popularna …
Dzisiaj w
szkole pojawiła się nowa uczennica. Gdy tylko weszła do klasy od razu się
ucieszyłaś, bo …… miała torbę z One Direction ! AAAAAAA ! Super ! Directionerka
! Zaproponowałaś abyście usiadły razem.
-Nazywam się Monika, a ty?
-Pola
-ejjj! To w
Over Again Niall śpiewa : „like a polo”?
-nom, wiem fajnie, ze ty tez jesteś Directionerka, bo w tej
szkole to by potrafili ich wyzywac. A właśnie, jeśli cię odtrącą to się nie
zdziw. To będzie normalne. Mnie nie lubią ze względu na 1D…
-mi to nie będzie przeszkadzać, mam ciebie
-miło mi (uśmiechnęłaś się)
-a właśnie, co do Niall’a no to mój tata zna jego tatę.
Patrzałaś na nią i nic nie mówiłaś, myślałaś, że ona robi
sobie jakieś jaja.
-nie wierzysz mi, prawda ?
-yy no tak troche nie.
-ja tez nie wierzyła tacie, ale to prawda. Dowiedziałam się
o tym tydzień temu i nie widziałam go jeszcze na żywo, ale to tylko, dlatego,
że jest w LA. Tata mi obiecał, ze go zobaczę, gdy wróci
-aawww. Ale super. Poznać Niall’a Horana . Niesamowite
-ja sama nie mogę w to uwierzyć. Poszłabyś ze mną na to spotkanie?
Serce zmarło ci w piersi. Nie wiedziałaś czy to piękny sen,
czy nagle życie zaczęło ci się układać. Nieziemskie tyle wspaniałych rzeczy w
jeden dzień!
- Tak, pewnie . Dziękuję !
- no to spoko
Po lekcjach poszłyście do Moniki. Idąc tam zobaczyłaś, że
mieszkacie tylko jakieś 2 ulice od siebie, to dobrze, bo będziecie się mogły
często widywać. Wędrowałyście przez bardzo Ci znany park i obok budki z
hot-dog’ami. Zapachniało, byłyście głodne jak Niall, gdy nie je przez godzinę.
Wiec usiadłyście, jadłyście i rozmawiałyście:
-opowiesz mi coś o sobie? – Monika
-nom, no to nie mam rodzeństwa, moi rodzice ostro pracuja i
zadko sa w domu
-u mnie jest podobnie, ale ja mam brata o rok starszego,
który ciągle jedzie 1D, moi rodzice w domu sa tylko w niedzielę, pracuja w
jakiejs firmie budowlanej WITKILDING….
-WITKILDING ? Serio ? to firma moich rodzicow !
-nie no co ty? Czyli się znają!
-ale fajnie w niedzielę spróbujmy z nimi porozmawiać, ok. ?
-spoks
Po „obiedzie” w drodze już do domu współpracowników twoich
rodziców spytałaś się:
-a właśnie, kogo z One Direction lubisz naj?
-Zayn !, mój mulat, mój Bad Boy, mój Bóg ! a ty ?
-Zgaduj
-Hazz ?
-nie, znaczy tez, ale taki ulubiony, ukochany tylko jeden,
jedyny, mój
-Niall ?
- tak, tak, tak i Go zobaczę !! AAAAA!
-noooooo i może da mi numer do Malika, byłoby suuuper!
-taaak
Wreszcie poczułaś, że masz, po co żyć i dla kogo, miałaś
przy sobie najlepszą, jedyna przyjaciółkę, która kochała Cię jak siostrę.
Dotarłyście do domu. Był wielki, całkiem podobny do twojego. Wasze pokoje były
niemal identyczne, od podłogi, aż po sufit odklejone ściany plakatami wyglądały
świetnie. Najwięcej było tak plakatów Niall’a …. Nie podobało ci się to, o nie!
-czemu Niall!?
-bo z nim są najczęściej, gdy kupuję. Nie martw się, nie zabiorę
Ci Go
-no dziękuję, jesteś naprawdę spoko
Kurcze ja już musze iść, bo muszę się uczyć, papa
-papa, do jutra
I wyszłaś.
---na drugi dzień---
Monika jak najszybciej przybiegła
do szkoły. Już przy bramce krzyczała:
-Pola!Pola!Pola! Wiesz, z kim zobaczymy się w sobotę?!
-No nie gadaj, z Niall’em?!
-Taaaak!
-Tak, tak, tak, nareszcie poznam mojego przyszłego męża!
Promieniałaś szczęściem. Już zaczęłaś myśleć, w co się
ubierzesz, co podacie do jedzenia i co powiesz. Zaproponowałaś:
-Dobra, a może dziś po lekcjach pójdziemy na zakupy?
-OK. ! Dziś po ciuchy, a jutro po jedzenie, bo to przecież
Niall.
-Dobra-powiedziałaś i poszłyście na lekcje.
Po lekcjach poszłyście na zakupy.
Najpierw poszłyście do H&M. Kupiłaś sobie tam śliczną zieloną sukienkę
mini. Potem zaszłyście do RESERVED, Monika kupiła tam czarną koszule z ćwiekami
na kołnierzyku i granatowe jeansy, ty dokupiłaś jeszcze srebrna balerinki z
koniczynką. Wasze stroje po skompletowaniu wyglądały wspaniale.
Było już późno, wiec rozeszłyście się do domów. Jutro już
piątek, a po piątku SOBOTA!
-----Sobota-----
Wreszcie sobota, sobota. To już dziś. Poznasz Niall’a. Teraz
zostało umyć się, ubrać i do Moniki, spotkać się z Niall’em. Włożyłaś swoje
włochate kapcie i poszłaś do łazienki.
----30 min później----
Suszysz włosy. Ubierasz się. Malujesz się i wyszłaś do
Moniki godzinę wcześniej żeby nie było sytuacji, że Niall przyszedłby wcześniej
i został sam na sam z nią. O nie! To by było straszne.
Siedziałyście
w salonie na kanapie i rozmawiałyście, próbowałyście jakoś się odstresować.
Nagle usłyszałyście dzwonek do drzwi.
-o boże to Niall !
Obydwie podbiegłyście otworzyć drzwi. W drzwiach stanął
przystojny blondyn o niebieskich oczach i z cudownym uśmiechem na twarzy. Stałaś
nieruchomo, nie miałaś odwagi nic powiedzieć, byłaś onieśmielona Jego wyglądem.
Wreszcie wyjąkałaś:
-heeej…
Monika też nie była w stanie nic powiedzieć, ale w końcu
powiedziała zdecydowane „cześć”.
-hej –odpowiedział uśmiechając się.
Zaprosiłyście go do środka.
-Która w was to Monika?
-Ja-odpowiedziała Mon
-a ta piękna to jak się nazywa?-Powiedział do Moniki ciszej,
abyś nie usłyszała, ale usłyszałaś i byłaś wniebowzięta, że Niall Horan uważa,
że jesteś piękna.
-nazywam się Pola, bardzo się cieszę, że mogę Cię zobaczyć.
-Ładne imię, rozumiem, największa fanka? żona ? Proszę nie.
Jestem zwykłym facetem i nie róbcie z tego wielkiego halo. A ty Monika czyją
jesteś żoną, jeśli inaczej nie można? -Uśmiechnął się.
-Zayn’a
-Wspaniale, za tydzień przyjdę z nim, bo i tak chciał, ale
nie wiedzieliśmy czy może…-powiedział zmieszany
-wszyscy członkowie One Direction są u mnie mile widziani.-
Powiedziała i w jej oczach było widać, że nie może uwierzyć w swoje szczęście.
To dobrze, że nareszcie go pozna.
Ty właśnie widzisz Niall’a na żywo i ciągle nie dowierzasz w
to, co Cię spotkało.
-A ty, Pola, kogo z zespołu lubisz najbardziej?
-Lubisz?
-Kochasz?
-Szaleję!
-No to w końcu, za kim?
-Za Tobą!
-Miło mi - Uśmiechnął się -Usiądziesz obok mnie?- Dodał
Wspaniale jest usłyszeć coś
takiego od kogoś, kogo kocha się ponad życie. Wstałaś, usiadłaś od niego jakieś
20 cm. On dał znak, abyś usiadła bliżej. Teraz siedzieliście tak, blisko, że
wasze nogi się dotykały. Serce biło Ci jak szalone i wtedy Niall ….
-----------------------------------------------------------------
wiem. Nudny, ale obiecuję poprawę
za błędy z góry przepraszam, ale nie nie jestem dobra z polskiego :)
KAŻDY KOMENTARZ SPRAWIA, ŻE MAM UŚMIECH NA TWARZY :D
5 kom. i następna część :P
oooooooooo *.*
OdpowiedzUsuńCałkiem fajny imagin :) Podoba mi się to, że jest długi. Ja jakoś nigdy nie mogę takich napisać :D Akcja bardzo szybka, ale jest serio fajny :) Pisz dalej.
OdpowiedzUsuńPezzMixer
jeszcze 3 kom. i dodam :) DZIĘKI ZA KOMENTARZ <3
UsuńBardzo mi się podoba będę cierpliwie czekać aż napiszesz part2
OdpowiedzUsuńbardzo fajny imagin, ale wg mnie akcja trochę zbyt szybka i za mało uczuć głównej bohaterki...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, czekam na nn :) x
@ForeverYoung_pl
bo to dopiero początek :), dzięki za wyrażenie swojego zdania :D
UsuńJest super bardzo mi się podoba pisz dalej ;)
OdpowiedzUsuńświetny imagin :)
OdpowiedzUsuńPomijając to, że nie lubię 1D, imagin jest dobry. Zawiera błędy, głównie stylistyczne
OdpowiedzUsuńNatalia ? xD
UsuńPomijając to, że nie lubię 1D, imagin jest dobry. Zawiera błędy, głównie stylistyczne
OdpowiedzUsuńWspaniałe ! : 3 lecę czytać dalej : D
OdpowiedzUsuń